🎾 Czołgi Brytyjskie Ii Wojna Światowa
World of Tanks to jedna z najpopularniejszy gier na świecie. Gracze z całego świata wcielają się w rolę pancerniaków walczących w wieloosobowych bitwach. Za osiągnięcia na polu bitwy mogą otrzymać specjalne odznaczenia ((Pełna lista: ). Wiele z nich nosi imię asów pancernych II wojny światowej. Właśnie ich sylwetki przybliża poniższe zestawienie. Pierre Billotte (Francja
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Front zachodni – wraz z wybuchem I wojny światowej w 1914 roku, niemiecka armia jako pierwsza utworzyła front zachodni atakując neutralny Luksemburg oraz neutralną Belgię, następnie przejmując kontrolę nad ważnymi okręgami przemysłowymi w północnej Francji. Niemieckie postępy na froncie zostały
Wprowadź elementy. Pobierz zestaw ćwiczeń interaktywnych i do wydruku. Dowiedz się więcej. I wojna światowa - I wojna światowa - powtórzenie - I wojna światowa - 2 wojna światowa - Rewolucje w Rosji podczas I wojny światowej - historia 7 GWO.
Przechwycone brytyjskie czołgi Mark IV, wykorzystywane przez żołnierzy niemieckich. II bitwa nad Marną – bitwa stoczona pomiędzy 15 lipca a 5 sierpnia 1918 roku na przedpolach Paryża, w której wojska francuskie pod dowództwem marsz. Ferdynanda Focha powstrzymały ostatnią ofensywę niemiecką I wojny światowej.
Historii wojskowości z Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej obejmuje II wojny światowej przeciwko państwom Osi , począwszy od dnia 3 września 1939 roku do wypowiedzenia wojny Zjednoczonego Królestwa i Francji , a następnie przez brytyjskich dominiów i Korony koloniach , w nazistowskich Niemczech w odpowiedzi na inwazję
Historia włoskich wojsk pancernych w II wojnie światowej. Pozwolę sobie przytoczyć fragment raportu generała von Mellenthina, jednego z oficerów sztabu Afrika Korps, który w taki sposób scharakteryzował włoskie jednostki pancerne: „Nie mam sympatii do tych, którzy obgadują i wyśmiewają włoskich żołnierzy, bez uwzględnienia
Alianckie środki desantowe w II wojnie światowej. Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Omaha Beach, 6 czerwca 1944 r. Widok z wnętrza barki LCM (3) W czasie II wojny światowej alianci stanęli wobec nieznanego dotąd problemu w postaci czekających ich licznych morskich operacji desantowych zarówno na Pacyfiku, jak i w Europie, a tym samym
Znajdziecie tutaj Państwo zbiór szczególnie interesujących wydarzeń związanych z II wojną światową. Zostały one wyselekcjonowane spośród innych materiałów głównie ze względu na sensacyjny charakter. Ciekawostki pozwalają spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy, sprawiając, że ta wspaniała dyscyplina naukowa staje
II wojna światowa, kampania afrykańska: Australijczycy na pozycjach obronnych pod Tobrukiem, 13 sierpnia 1941 r. Gdy zapadła noc, brytyjskie czołgi
Ub3CDC. Tematyka artykułu: 1st Army Tank Brigade w Belgii Skład dwóch brytyjskich kolumn nacierających pod Arras, 21 maja 1940 roku Czołgi 1st Army Tank Brigade w przeddzień bitwy, według stanu na dzień 20 maja 1940 roku Uwertura do bitwy Kontratak kilku brytyjskich pododdziałów pod Arras podczas nieszczęsnej kampanii francuskiej 1940 roku, to z pozoru mało, albo prawie nic nie znaczący epizod na tle późniejszych wydarzeń, mających miejsce podczas drugiej wojny światowej. Gdy jednak przypatrzeć się nieco bliżej, okazuje się, że tych kilka popołudniowych godzin 21 maja 1940 roku pod Arras zaważyło znacząco na losach odciętych w północnej Francji i w Belgii wojsk belgijskich, brytyjskich i francuskich. Miało też ogromny wpływ na późniejsze decyzje von Rundstedta i Hitlera i – być może – w jakimś stopniu przyczyniło się do sukcesu Operacji „Dynamo”, czyli ewakuacji przeszło 330 tysięcy alianckich żołnierzy z portów i plaż Dunkierki, Malo Les Bains i La Panne. Ostateczne wnioski będą należały, jak zwykle, do Czytelnika. Warto w tym miejscu zasygnalizować istnienie teorii, którą zajmiemy się pod sam koniec tekstu, mówiącej o zamordowaniu przez Brytyjczyków pewnej liczby jeńców z Dywizji SS „Totenkopf”, co miałoby jakoby skutkować odwetem pododdziałów SS na jeńcach brytyjskich, który miał miejsce kilka dni później w Le Paradis i Wormhoudt. Tymczasem jednak zakładamy, że Czytelnik jest wyposażony w wiedzę na temat podstawowych faktów dotyczących agresji na Belgię, okoliczności znalezienia się Grupy Armii generała Bilotte’a oraz Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego w tym kraju oraz przełamania linii rzeki Mozy, możemy zatem „z marszu” przejść do faktów związanych bezpośrednio z bitwą pod Arras. 7. Panzer Division w drodze przez północną Francję. Wyraźnie widać, że Pz. Kpfw. IV z armatami 75 mm były bronią wsparcia, podczas gdy Pz. Kpfw. 38 (t) tworzyły siłę uderzeniową, a Pz. Kpfw. II należały do dowódców plutonów – Ou est la force de manoeuvre? (Gdzie jest masa manewrowa?) – Aucune… (Nie istnieje…) Pytanie Winstona Churchilla, odpowiedź generała Maxime Weyganda, tuż po objęciu przez tego ostatniego naczelnego dowództwa, 19 maja 1940 roku. Kolumny zniszczonych nieprzyjacielskich ciężarówek, płonące czołgi i zniszczone działa z wybitymi obsługami. Przeciwnik był w pewnym momencie zupełnie zdemoralizowany. Braliśmy setki jeńców, których z braku piechoty musieliśmy odsyłać bez eskorty na tyły. Gdybyśmy mogli wykorzystać jakikolwiek odwód, straty niemieckie byłyby jeszcze cięższe. Z dziennika bojowego 7. Batalionu, Royal Tank Regiment, wieczór, 21 maja 1940 roku. Wjechałem na grzbiet niewielkiego wzgórza i o 200 metrów przed sobą zobaczyłem sześć dział przeciwpancernych. Obsługi dwóch z nich wykończyłem z mojego kaemu. Pozostali zaczęli w pośpiechu obracać armaty w moim kierunku. Zaczęli do mnie strzelać. Jeden z pocisków trafił obudowę kaemu. Jego rękojeść w pełnym odrzucie przycisnęła mnie do tylnej ściany wieży. Próbowałem nacisnąć przycisk odpalenia granatów dymnych, żeby choć na chwile się osłonić. Bez skutku. Potem okazało się, ze wyrzutnia została odstrzelona. W tym czasie trafili mnie jeszcze z dziesięć razy, w tym raz w koło napinające, co utrudniało jazdę. Kazałem kierowcy wycofać się za wzgórze, skąd przyjechaliśmy. Powoli zygzakując, przejechaliśmy jakoś na wstecznym te kilkadziesiąt metrów. Będąc już za osłoną, kilkoma uderzeniami młota doprowadziłem koło do jako takiego stanu. Ponownie ruszyliśmy naprzód. Zemsta była słodka, bo spodziewali się, ze jestem już wykończony i zaprzodkowali armaty, więc nie mogli strzelać. Ja natomiast wystrzelałem w nich całą dwustunabojową taśmę. Sierżant Armit, czołg A11 Infantry Tank „Dauntless”, 4. Batalion, Royal Tank Regiment. Po zaledwie dwóch dniach za belgijską granicą, pomaszerowaliśmy z powrotem do La Basse we Francji, gdzie spędziliśmy jedną noc, aby o świcie ruszyć w okolice Arras. Próbowaliśmy odciąć czołowe elementy niemieckich dywizji pancernych i udało się nawet wedrzeć w głąb ich pozycji o 11 mil, tak blisko Francuzów, że ich pociski zaczęły padać wśród nas. Francuzi i nasza armia planowaliśmy odcięcie niemieckich dywizji, którym tak szybko udało się przebyć północną Francję. Wydawało nam się, że nasza terytorialna dywizja radziła sobie świetnie z dobrze wyszkolonymi i zaprawionymi w boju żołnierzami Hitlera. Do momentu, gdy nadleciały ich samoloty i zaczęły kosić naszych chłopaków, którzy mogli bronić się tylko karabinami i Brenami. Nasz batalion poniósł ciężkie straty. Niedługo potem pojawili się Niemcy by dokończyć to, co zaczęło ich lotnictwo… Tak widział akcję pod Arras zwykły, prosty brytyjski żołnierz – szeregowy David Parker z Durham Light Infantry. Uciekająca piechota pociągnęła za sobą obsługi znajdującej się w pobliżu mnie baterii haubic. Wraz z porucznikiem Morsem, musieliśmy jeździć od jednego stanowiska do drugiego każdego i zmuszać obsługi wszelkich naszych dział do szybkiego i celnego strzelania. W ten sposób udało nam się wyeliminować prowadzące czołgi. Generał Erwin Rommel, dowódca 7. Dywizji Pancernej. Ciąg dalszy fotografii otwierającej niniejszy artykuł. Kolejny rzut kolumny 7. Panzer Division we Flandrii 1st Army Tank Brigade w Belgii Aż do końca wojny trudno było Aliantom opanować taktykę broni połączonych. Podczas gdy w 1940 roku Niemcy radzili sobie z tym znakomicie. Sd. Kfz. 251 Ausf. B i le FH 10,5 cm Jednostka ta, która w będziemy odtąd w skrócie nazywać 1st ATB, a której nazwę tłumaczyć powinno się 1. Armijna Brygada Czołgów, składała się z dwóch batalionów czołgów piechoty – 4. i 7. Royal Tank Regiment, nazywanych odtąd 4th RTR oraz 7th RTR. Były one wyposażone w czołgi piechoty A11 Infantry Tank Mk. I oraz A12 Infantry Tank Mk. II. W tym miejscu zaznaczyć warto, że popularna nazwa „Matilda” odnosi wyłącznie do tego drugiego typu, my zaś dla potrzeb niniejszego tekstu, używać będziemy nazw A11 i A12. Oprócz nich, w brygadzie była tez niewielka liczba czołgów lekkich Light Tank Mk. VIB, które z racji aparatury nadawczo-odbiorczej, wykorzystywane były jako wozy dowodzenia. Stan sprawnych wozów brygady w przeddzień bitwy ilustruje jedna z załączonych tabel. Podkreślmy w tym miejscu, ze na ogólna liczbę 86 czołgów wszystkich trzech typów w 1st ATB, zaledwie 16 uzbrojonych było w dwufuntowe armaty. Pozostałe posiadały jedynie karabiny maszynowe… Wozy 7. Panzer Division w marszu. Zdjęcie wykonano z samolotu Fieseler-Storch Wykonując założenia Manewru „Dyle”, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny (BEF) w składzie trzech korpusów armijnych, przekroczył granice francusko-belgijską, by zająć pozycje na rzeką Dyle, pomiędzy Wavre a Louvain (flam.: Leuven). Prawym sąsiadem BEF była 1. Armia Francuska, lewym zaś Armia Belgijska. 1st ATB, pod dowództwem brygadiera Douglasa Pratta, znajdowała się w odwodzie sił brytyjskich w okolicach Brukseli. Ponownie sierżant Armit: Czołgi pojechały transportem kolejowym, a wyładunek miał odbyć się na stacji Athe niedaleko Brukseli. I wtedy po raz pierwszy odwiedziło nas niemieckie lotnictwo. Około 15 samolotów zbombardowało most w pobliżu stacji i to w czasie, gdy kompania „C” znajdowała się jeszcze na platformach kolejowych. Dwa samoloty zostały zestrzelone (…) Następnie już drogami ruszyliśmy w kierunku naszego miejsca postoju, które miało znajdować się w pobliżu pola bitwy pod Waterloo. Po drodze znowu byliśmy bombardowani z powietrza, ale żadna [sic!] z 40-50 zrzuconych na nas bomb nie wybuchła. Co wcale nie oznaczało, że nie przysporzyły nam kłopotów, bo nasi kierowcy musieli nieźle napracować się, by na żaden z niewybuchów nie najechać. Nasz sierżant musiał poczynić błędne notatki, bowiem w rzeczywistości 4th RTR rozładował się w Hal, a 7th RTR w Berchem. Miało to miejsce 14 maja. Brygada rozlokowała się w lesie Soignies, a jej zadaniem była osłona prawego skrzydła I Korpusu BEF. Łączność w natarciu jest elementarną sprawą. Kompania sztabowa 7. Panzer Division Tymczasem dzień wcześniej zaczęło się rysować zagrożenie przełamania francuskich pozycji nad Mozą, a na 3. DP gen. Montgomery’ego wyszło pierwsze, odparte krwawo, silne uderzenie. Mimo to, w notatkach dowódcy BEF Lorda Gorta znajdujemy datowany na 13 maja zapis: W dniu dzisiejszym nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Dwa dni później, 15 maja, gdy w dwóch miejscach pękła francuska obrona na Mozie, dywizje armii Blancharda i Corapa były rozbite, bądź wycofywały się w rozsypce, a pod Gembloux – bezpośrednio na prawym skrzydle BEF – toczył się zacięty bój dwóch francuskich Divisions Legers Mechaniques i dwóch niemieckich Panzer Divisionen, Lord Gort uznał za stosowne napisać: Ogólnie rzecz biorąc, dzień upłynął spokojnie… Kfz. 69 Krupp-Protze, prawdopodobnie tym razem w roli wozu sztabowego 7. Panzer Division, wiozącego bagaże Tego samego dnia wieczorem, w związku z sytuacją nad Mozą, zapadła decyzja o wycofaniu wszystkich sił alianckich w Belgii na linię rzeki Skaldy. W południe 16 maja, 1st ATB otrzymała rozkaz przeprowadzenia dalekiego odwrotu. Rzut kołowy miał udać się bezpośrednio do Tournai, natomiast czołgi miały dojechać do stacji kolejowej w Enghien, gdzie miał nastąpić załadunek na platformy kolejowe. Niestety, po przybyciu na miejsce okazało się, że cała stacja została zbombardowana i stoi w płomieniach, a francuscy mechanicy zniknęli wraz z parowozami. Czołgi były więc zdane na własne gąsienice. Naczepy podczołgowe były jeszcze melodią przyszłości, a warsztaty brygady posiadały zaledwie trzy ciągniki ewakuacyjne Scammel, które bez przerwy zajęte były czołgami, które ulegały awariom, a ich liczba sięgała już trzydziestu. Czołgi Pz. Kpfw. 38 (t), 7. Panzer Division w natarciu W godzinach przedpołudniowych 17 maja, gdy brygada znajdowała się już w okolicach Ath, na od Brukseli, bezpośrednio do 4th i 7th RTR – z pominięciem dowództwa brygady (sic!) – dotarł rozkaz I. Korpusu, któremu brygada nadal podlegała. Zgodnie z nim brygada miała natychmiast zawrócić do Enghien, by zatrzymać niemieckie czołgi, które jakoby przebiły się pod Hal. Czołgi zawróciły, a brygadier Pratt z kilkoma oficerami ruszył przodem, by zbadać sytuacje na miejscu. Od brygadiera Dempseya, dowodzącego jedną z brygad 5. DP dowiedział się, że wszystko jest we względnym porządku, a o żadnych niemieckich czołgach nikt nie słyszał. Brygada więc znowu zawróciła i podążyła w stronę Tournai, a potem Orchies. Całe to nieporozumienie kosztowało ją 25 niepotrzebnie przebytych kilometrów i stratę cennych godzin. Czołg IV Ausf, 7. Panzer Division, podczas ćwiczeń wiosennych. Rok 1940 W międzyczasie Lord Gort coraz bardziej niepokoił się o linie zaopatrzeniowe BEF. Wbrew pozorom nie prowadziły one wcale do najbliższych portów nad Kanałem, lecz ciągnęły się przez całą północno-zachodnią Francję aż do Cherbourga na Półwyspie Cotentin i dalej, do Brestu w Bretanii. Niemieckie zagony pancerne, przemierzające Flandrię, były na najlepszej drodze do ich przecięcia. Były one jednak znacznie wysforowane wobec podążającej za nimi piechoty, co stwarzało znakomitą okazję do ich pobicia, pod warunkiem wszakże, że uderzenia dokonano by zarówno z północy jak i z kierunku południowego. Jak bowiem dowiódł wynik bitwy pod Montcornet stoczonej 17 maja, Francuzi na południe od niemieckiego „korytarza” byli zbyt słabi, by nacierać samodzielnie. Czołg IV Ausf, 7. Panzer Division, podczas ćwiczeń wiosennych. Rok 1940 Osiągnąwszy okolice Orchies, 18 maja 1st ATB została podporządkowana tzw. MacForce, pod dowództwem generała MacFarlane, któremu podlegała także 127. BP. Zadaniem zgrupowania była płytka kordonowa obrona rzeki Scarpe. Lewym sąsiadem byli Francuzi, prawe skrzydło wisiało w próżni. Ruch brygady utrudniały poruszające się we wszystkich kierunkach rzesze uciekinierów. Niemieckich czołgów spodziewano się w każdej chwili. Niektóre czołgi brygady skierowano do dozorowania mostów, inne w dniach 19 i 20 maja ruszyły na patrole, docierając aż do Cambrais. Bez rezultatów. Niemieckich czołgów nie napotkano. 20 maja dotarł do 1st ATB rozkaz odjazdu w rejon Vimy i górującego nad nim wzgórza. Okolice te były miejscem krwawych walk podczas Wielkiej Wojny, a czołgi brygady stacjonowały niemalże w cieniu poświęconego kanadyjskim żołnierzom monumentu, wzniesionego na Vimy Ridge, który oglądać możemy do dzisiaj. Do tego momentu czołgi 1st ATB pokonały na własnych gąsienicach około 200 kilometrów. Straty marszowe, wynoszące zaledwie 12 z ogólnej liczby 98 wozów, z którymi brygada wkroczyła do Belgii siedem dni wcześniej, uznać należy za minimalne w tych okolicznościach. Pz. Kpfw. IV pułkownika Rothenburga, dowódcy Panzer Regiment 25., Division Tymczasem mijała najlepsza sposobność wzięcia w kleszcze wysuniętych czołowych dywizji niemieckich – 19 maja naczelne dowództwo po Gamelinie objął Weygand, co być może było słusznym posunięciem, jednak nie w sytuacji, która wymagała podejmowania natychmiastowych decyzji. Natomiast Lord Gort postrzegał ewentualne uderzenie jedynie w skali taktycznej. Jego myśli zaprzątały nie istniejące już wówczas linie zaopatrzeniowe BEF i rysująca się wizja ewakuacji droga morską. Nie widział możliwości skoordynowania uderzenia z Francuzami, znajdującymi się na południe od Niemców. Ważny węzeł komunikacyjny w Arras był poważnie zagrożony. Zmierzały w jego stronę trzy jednostki szybkie przeciwnika – od wschodu 5. DPanc., a od południowego wschodu 7. DPanc. oraz znajdująca się po jej lewej ręce dywizja zmotoryzowana SS-Totenkopf. Gort zaś dysponował względnie niezaangażowanymi 5. i 50. DP oraz 1st ATB. W tym miejscu zaznaczyć trzeba, że obydwie dywizje piechoty były słabsze od pozostałych dywizji BEF. Zamiast trzech brygad piechoty każda, miały jedynie po dwie. Para Pz. Kpfw. IV Ausf D. podczas kampanii francuskiej wozów z haubicami 75 mm używano taktycznie jako czołgi wsparcia. Dlatego znajdowały się w plutonie dowodzenia kompanii czołgów Powtórzmy zatem – kontratak pod Arras miał i we współczesnych opracowaniach brytyjskich nadal ma wymiar jedynie taktyczny, podczas gdy historiografia francuska komentuje bitwę jako niewykorzystaną okazję, zmarnowaną przez nadmierną ostrożność i zapobiegliwość Brytyjczyków. Spór ten prawdopodobnie nigdy nie zostanie rozstrzygnięty, zajmijmy się więc faktami. Skład dwóch brytyjskich kolumn nacierających pod Arras, 21 maja 1940 roku Kolumna zachodnia 7th Battalion, Royal Tank Regiment 8th Battalion, Durham Light Infantry 365th Battery, 92nd Field Regiment, Royal Artillery – 12 armatohaubic 18 pdr. * 260th Battery, 65th Anti-Tank Regiment, Royal Artillery – 12 armat 2 pdr. * pluton dział przeciwpancernych, 151st Brigade, 50th Division – 3 armaty Hotchkiss 25 mm kompania “Z”, 4th Battalion, Royal Northumberland Fusiliers – motocykle pluton zwiadowczy, 4th Battalion, Royal Northumberland Fusiliers – motocykle oraz 2-3 samochody Scout Car Mk. I “Dingo” Kolumna wschodnia 4th Battalion, Royal Tank Regiment 6th Battalion, Durham Light Infantry 368th Battery, 92nd Field Regiment, Royal Artillery – 12 armatohaubic 18 pdr. * 206th Battery, 52nd Anti-Tank Regiment, Royal Artillery – 12 armat 2 pdr. * pluton dział przeciwpancernych, 151st Brigade, 50th Division – 3 armaty Hotchkiss 25 mm kompania „Y”, 4th Battalion, Royal Northumberland Fusiliers – motocykle pluton zwiadowczy, 4th Battalion, Royal Northumberland Fusiliers – motocykle oraz 2-3 samochody Scout Car Mk. I “Dingo” dowódca natarcia, generał Martel wraz ze sztabem * Uwaga – w terminologii brytyjskiej “battery” oznacza “dywizjon”. Czołgi 1st Army Tank Brigade w przeddzień bitwy, według stanu na dzień 20 maja 1940 roku 4th Battalion, Royal Tank Regiment: 35 czołgów A11 Infantry Tank Mk. I 6 czołgów A12 Infantry Tank Mk. II 7 czołgów Light Tank Mk VIB VIB 7th Battalion, Royal Tank Regiment: 23 czołgi A11 Infantry Tank Mk. I 10 czołgów A12 Infantry Tank Mk. II 5 czołgów Light Tank Mk. VIB VIB Łącznie w brygadzie: 58 czołgów A11 Infantry Tank Mk. I 16 czołgów A12 Infantry Tank Mk. II 12 czołgów Light Tank Mk. VIB Uwertura do bitwy Post factum, czyli zręczny operator Propaganda Kompanie w akcji 19 maja o godzinie Lord Gort telefonuje do War Office z propozycją ewakuacji BEF. Telegram, który otrzymuje nazajutrz rankiem, nie pozostawia żadnych wątpliwości: BEF ma ruszyć na południe w kierunku Amiens, atakując wszystkie napotkane na swojej drodze siły nieprzyjaciela, po czym zajmie stanowiska na lewym skrzydle wojsk francuskich. Jednak Gort nie może użyć całości swoich sił do uderzenia. Większość z nich bowiem, podobnie jak dywizje 1. Armii Francuskiej, jest związana walką i nie może oderwać się od przeciwnika. Jedyne, co ma w dyspozycji, to wspomniane wyżej słabe 5. i 50. DP oraz 1st ATB. Francuzi z kolei mogą wydzielić jedynie osłabiona już 3e DLM. Druga z dywizji, którą mogliby użyć Francuzi, to 25e Division Infanterie Motorisee, ta jednak będzie gotowa do natarcia dopiero 22 maja i to wyłącznie w okolicach Cambrais. Generał Erwin Rommel, dowódca 7. Panzer Division. Rok 1940 Dowódcą zgrupowania, znanego odtąd jako Frankforce, został dowódca 5. DP, generał Franklyn. Z czterech brygad piechoty obydwu dywizji, które posiadał w dyspozycji, 13 BP. wzmocniła styk z 3e DLM na prawym skrzydle, skierowanym ku południowi, 25. BP zablokowała podejścia do Arras od wschodu, gdzie zauważono już czołowe elementy nadchodzącej z tego kierunku 5. DPanc., a 150. BP wydzieliła jeden batalion do wzmocnienia składającego się z drugorzutowych jednostek garnizonu miasta Arras, a dwa pozostałe były jedynym odwodem Frankforce. Do właściwego uderzenia na południe od Arras mogły być zatem użyte jedynie 1st ATB oraz 151. BP, przy czym jeden jej batalion miał pozostać w okolicach Vimy w charakterze odwodu natarcia. Dowódcą samego natarcia został znany w Wielkiej Brytanii fachowiec w zakresie broni pancernej, generał Martel. Nie będziemy już o nim potem wspominać, bo jego rola w natarciu jako dowódcy była marginalna, a właściwie żadna. Jego stanowisko dowodzenia znajdowało się bowiem przy jednym z batalionów piechoty (patrz załączona tabela), który – jak zobaczymy – został daleko w tyle za nacierającymi czołgami. To zdjęcie jest oczywiście upozowane. Pokazuje jednak, jak w praktyce wyglądał w akcji działon armato-haubicy 18 pdr., która była zasadniczym uzbrojeniem dwóch pułków Royal Artillery każdej z dywizji terytorialnych Sierżant Armit tak oto opisuje noc z 20 na 21 maja poprzedzającą natarcie: Po zatankowaniu rozmieściliśmy nasze czołgi w lasku na stoku Vimy Ridge. Sporo czasu poświęciliśmy na maskowanie wozów i zacieranie śladów gąsienic. Opłaciło się, bo gdy o świcie nadleciał niemiecki samolot rozpoznawczy, nic nie zauważył. A przecież stojące o pięć metrów od siebie czołgi byłyby dla bombowców łakomym i łatwym celem. Brytyjscy artylerzyści niosą skrzynki z nabojami do osiemnastofuntówek. Ładunki miotające przyniosą osobno O 6 rano 21 maja rozpoczęła się odprawa u generała Franklyna. Na południe od Arras nie przewidywano poważniejszych sil przeciwnika. Jako podstawę wyjściowa natarcia ustalono szosę Arras – St. Pol. Następnie miało ono opanować linie do rzeki Cojeul, a potem oczyścić z nieprzyjaciela teren aż do rzeki Sensee. Natarcie miało odbywać się w dwóch kolumnach. Prowadzący każdą z nich batalion czołgów miał być wspierany i ubezpieczany przez batalion piechoty. Tyle teoria, bowiem po pierwsze – piechurzy z terytorialnej 151. BP nigdy dotąd nie ćwiczyli współdziałania z czołgami, a po drugie – obydwa bataliony zostały uwikłane w walkę znacznie wcześniej niż przewidywano. Panował pośpiech i chaos. Wielu oficerów nie zdążyło zapoznać swoich pododdziałów z zadaniami. Na przykład ppłk Hayland z 7th RTR powrócił do swojego batalionu dopiero w południe, na godzinę przed nakazanym terminem wyruszenia do akcji. Nie zdążono zestroić sieci radiowej, posiadano bardzo niewiele map. Na dodatek, żeby wyrównać liczbę czołgów A12 uzbrojonych w dwufuntowe armaty, sześć czołgów pod dowództwem majora Hadderwicka, przekazano do 4th RTR. Ppor. Tom Craig z 7th RTR wspomina: Mój dowódca kompanii dał mi mapę i nakazał jechać za sobą. Więc ruszyłem. Radiostacja nie pracowała, naszej piechoty nawet nie widzieliśmy. Kapitan brytyjskiej piechoty ogląda zniszczoną armatę 88 mm. Od maja 1940 przyjęła się dla Flak brytyjska nazwa „ack-ack”. I tak już zostało do końca wojny W 7th RTR sytuacja wcale nie wyglądała lepiej. Spodziewano się szybkiego ruchu i sporych dystansów, więc zarówno dowódca batalionu, ppłk Fitzmaurice jak i jego zastępca, kpt. Cracroft przesiedli się na czołgi lekkie Mk. VIB. Ppor. Perer Vaux wyjaśnia, dlaczego: Czołgi piechoty były wyposażone w radiostacje No. 11, która była bardzo niewygodna w strojeniu. Szczególnie w przypadku dwuosobowego wozu Mk. I. Jego dowódca, będąc jednocześnie radioooperatorem, musiał położyć się na podłodze i próbować dostroić radiostacje do sieci. Można sobie wyobrazić, jak mogło to wyglądać podczas akcji. Natomiast czołgi lekkie Mk. VIB miały lżejsze i o większym zasięgu aparaty No. 9. Poza tym, w ich przypadku radio obsługiwał ładowniczy. Czołgi piechoty A11 Infantry Tank Mk. I, północna Francja, jesień 1939. Wozy należą do 4th RTR. Pierwszy z nich nazywa się „Dreadnought”. W tym batalionie, tradycyjnie od czasów Wielkiej Wojny, malowano na wieży obrazek na kształt oka. Wzięło się to z zapytania chińskiego robotnika: „Jak czołg widzi?”. Kierowca mógł wydostać się z A11 tylko wtedy, gdy wieża obrócona była do tyłu… Pomiędzy godziną a obydwie kolumny wyruszyły spod kanadyjskiego pomnika na Vimy Ridge z zamiarem osiągnięcia bez przeszkód podstawy wyjściowej, czyli szosy Arras – St. Pol. Kolumna zachodnia napotkała na pierwszy opór już we wiosce Duisans. Do planowanej podstawy wyjściowej natarcia pod Arras zostało jeszcze osiem kilometrów… Czołgi A11 w zimie 1939/1940. Widoczne białe kwadraty z boku pancerza były znakiem rozpoznawczym BEF Ciąg dalszy nastąpi… Współcześnie: Kanadyjski obelisk na Vimy Ridge, skąd wyruszyło natarcie… Współcześnie: widok na północny-zachód, ku hałdom węgla pod Lens, które wtedy także istniały… Zdjęcia: BA, IWM, autor.
II wojna światowa była pierwszym konfliktem, w którym siły pancerne decydowały o przesuwaniu linii frontu. Zobacz najpotężniejsze czołgi II wojny światowej, które królowały na polach bitew. IS-2Sherman FireflyT-34T-44Panzerkampfwagen VI TigerPanzerkampfwagen VI B Königstiger IS-2 Czołg IS-2 (Iossif Stalin) powstał w 1943 roku, swoją nazwę zawdzięczając Józefowi Stalinowi. Stanowił rozwinięcie czołgu IS-1, który został wyprodukowany w małej ilości 107 sztuk. Wojsko potrzebowało jednak czołgu ciężkiego, dlatego IS-1 wyposażono w nową, lepiej opancerzoną wieżę oraz potężniejszą armatę kalibru 122 mm. Dzięki swojemu skośnemu pancerzowi o grubości dochodzącej nawet do 160 mm stanowił bardzo skuteczny czołg przełamujący. Sherman Firefly Ten słynny brytyjski czołg stanowił modyfikację amerykańskiego czołgu Sherman. Największą zmianą było wyposażenie go w potężniejszą, 17-funtową armatę, który szybko zapracowała na swoją sławę. Firefly stał się pierwszym czołgiem, który mógł zniszczyć niemieckie Pantery i Tygrysy ze standardowej odległości na polu bitwy. Z tego powodu niemieccy dowódcy rozkazywali atakowanie czołgów Firefly w pierwszej kolejności. T-34 Sowiecki czołg średni stanowił prawdziwą rewolucję na polach bitew. T-34 jest często określany mianem najbardziej efektywnego czołgu II wojny światowej, dzięki wpływowi jaki wywarł na przebieg konfliktu. Był tani i wytrzymały, dlatego produkowano go w rekordowych ilościach. Skończył jako najliczniej produkowany czołg II wojny światowej i drugi czołg w historii pod względem wyprodukowanych egzemplarzy. T-44 Następca T-34 wszedł do produkcji dopiero pod sam koniec wojny. Wyprodukowano jednak jedynie 2000 egzemplarzy tego pojazdu, który miał zwalczać nawet najpotężniejsze czołgi II wojny światowej. T-44 stanowił także podstawę serii czołgów podstawowych T-54/55, które zostały najliczniej produkowanymi czołgami w historii. Panzerkampfwagen VI Tiger Znany powszechnie jako Tygrys, czołg ten budził grozę na polach bitew. W pierwszym okresie Alianci nie dysponowali skuteczną bronią, która mogłaby przebić przedni pancerz dochodzący do 120 mm grubości. Panzerkampfwagen VI B Königstiger Gdy chodzi o najpotężniejsze czołgi II wojny światowej, nie można pominąć legendarnego Tygrysa Królewskiego. Projekt powstał w wyniku obsesji Adolfa Hitlera na punkcie wielkich i kosztownych maszyn. Choć opancerzeniem i siłą ognia dominował nad każdym czołgiem Aliantów, to wyposażony był w zbyt słaby i zawodny silnik, który znacznie utrudniał użycie czołgu w walce. Tygrys Królewski był także czołgiem niezwykle skomplikowanym i drogim w produkcji, przez co powstało ich zbyt mało, by zadecydowały o przebiegu II wojny światowej. (źródło: Kliknij, aby ocenić ten post! [Całkowite: 5 Średnia: 5]
Dowodzili na froncie wschodnim i zachodnim, Afryce i dalekiej Azji. Do dziś ich operacjami interesują się miłośnicy historii wojskowości. Oto generałowie II wojny światowej, których warto znać. Heinz GuderianHeinz Guderian – urodził się w 1888 roku w Chełmnie, w czasie I wojny światowej służył w łączności. W okresie międzywojennym stał się jednak ojcem niemieckiej koncepcji wykorzystania broni pancernej, którą opisał w wydanej w 1937 roku książce Achtung – Panzer!, będącej fundamentem koncepcji blitzkriegu – wojny błyskawicznej. W 1935 roku został najpierw dowódcą jednej z pierwszych niemieckich dywizji pancernych, a od września 1939 roku do grudnia 1941 roku dowodził kolejno korpusem pancernym, grupą pancerną i 2. Armią Pancerną, dowodząc uderzeniami czołgów i piechoty zmotoryzowanej na najważniejszych kierunkach kampanii polskiej, francuskiej i Operacji Barbarossa. Nazywany był z tego powodu „szybkim Heinzem”. Po załamaniu ofensywy na Moskwę dymisjonowany, przywrócony do służby w 1943 roku najpierw jako Generalny Inspektor Wojsk Pancernych, a od lipca 1944 roku Szef Sztabu Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych, odpowiedzialny za planowanie operacji armii niemieckiej do marca 1945 roku, kiedy po sporze z Hitlerem został zdymisjonowany. Na zdjęciu: w drodze na front wschodni w 1943 von MansteinErich von Manstein – właściwie Erich von Lewinski, przedstawiciel kaszubskiego rodu używającego herbu Brochwicz, jako dziecko adoptowany przez wuja Georga von Mansteina. W czasie I wojny światowej walczył na froncie wschodnim, później był oficerem sztabowym, również w okresie międzywojennym, dochodząc do funkcji zastępcy Szefa Sztabu Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych. W czasie kampanii polskiej był szefem sztabu Grupy Armii „Południe”, później opracował plan ataku na Francję zakładający przemarsz przez Ardeny w kierunku Sedanu. Od 1940 roku dowodził korpusem pancernym a potem armią. W 1942 roku zdobył Krym, za co otrzymał awans na feldmarszałka. Na czele Grupy Armii „Don” (potem „Południe”) próbował iść na pomoc Stalingradowi, zdobył w 1943 roku Charków, walczył na Łuku Kurskim i w bitwach na Ukrainie. Hitler zdymisjonował go w 1944 roku. Na zdjęciu: w czerwcu 1941 roku na froncie wschodnim, Manstein stoi pośrodku w Gustaw MannerheimCarl Gustaw Mannerheim – jedyny w tym zestawieniu przedstawiciel armii spoza grona głównych uczestników drugiej wojny światowej (świadomie nie uwzględnialiśmy generałów polskich). Ten fiński feldmarszałek szwedzkiego pochodzenia zaczynał służbę w wojsku carskim ( na ziemiach polskich), po odzyskaniu niepodległości przez Finlandię był naczelnym dowódcą jej armii (brał udział w wojnie domowej z komunistami) i regentem. Od lat 30. ponownie na czele armii fińskiej (w stopniu marszałka polnego), którą przygotował do wojny z ZSRR, wzmacniając umocnienia w Karelii (tzw. Linia Mannerheima). W czasie wojny zimowej na przełomie 1939 i 1940 roku skutecznie bronił się przed przeważającą Armią Czerwoną. W 1941 roku dołączył do Hitlera w ataku na ZSRR, a w 1944 roku zmienił front i dołączył do Stalina. W latach 1944-1946 pełnił funkcję prezydenta Finlandii, później wyemigrował do ŻukowGieorgij Żukow – najważniejszy dowódca radziecki w czasie II wojny światowej. Kawalerzysta, w czasie Wielkiej Wojny podoficer, od 1918 roku w Armii Czerwonej. W okresie międzywojennym szybko awansował, ominęła go wielka czystka. W sierpniu 1939 roku dowodził w zwycięskiej bitwie z Japończykami nad Chałchin Goł w Mongolii. Od lutego do lipca 1941 roku szef radzieckiego Sztabu Generalnego. W 1941 r. dowodził pod Jelnią, kierował obroną Leningradu oraz Moskwy. Później został zastępcą Naczelnego Wodza (czyli Stalina) i jego najważniejszym doradcą oraz pełnomocnikiem do dowództw frontów. Żukow był zaangażowany w najważniejsze operacje na froncie wschodnim (również te nieudane, jak operacja „Mars”, czyli ofensywa pod Rżewem w 1942 roku), zasłynął jednak jako prostak szastający życiem żołnierzy. Od jesieni 1944 roku dowodził 1. Frontem Białoruskim, przeprowadzając końcowy atak na Berlin. Po wojnie marszałek początkowo dostąpił najwyższych zaszczytów, od 1946 roku został jednak odsunięty przez Stalina na boczny tor i zagrożony aresztowaniem. Po śmierci generalissimusa był ministrem obrony i sojusznikiem Chruszczowa, został jednak przez niego odsunięty. Pod koniec życia ponownie hołubiony jako najwyższy dowódca Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Na zdjęciu: fotografia z lutego 1945 RokossowskiKonstanty Rokossowski – urodzony z małżeństwa Polaka i Rosjanki, chociaż był prawosławny, to wychowywał się w polskiej rodzinie, do 1914 roku mieszkając w Warszawie. W czasie I wojny światowej zaciągnął się do kawalerii, następnie trafił do Armii Czerwonej, w której walczył na Syberii. Szybką karierę wojskową przerwało oskarżenie o szpiegostwo na rzecz Polski i Japonii w okresie wielkiej czystki i kilkuletni pobyt w więzieniu, niezakończony karą śmierci. W 1940 roku wrócił do Armii Czerwonej. Późnym latem i jesienią 1941 roku dowodził armią w rejonie Smoleńska i Moskwy, zdobywając uznanie obroną tzw. szosy wołokołamskiej. Od 1942 roku dowodził kilkoma frontami, w kontrofensywie pod Stalingradem, na Łuku Kurskim i w Operacji „Bagration”, która latem 1944 roku doprowadziła do rozbicia niemieckiej Grupy Armii „Środek”. Jesienią 1944 roku odsunięty od dowodzenia na głównym kierunku uderzenia na Berlin (na rzecz Żukowa), w końcowej fazie wojny dowodził walkami na Pomorzu i w Meklemburgii. Po wojnie początkowo dowódca Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej w Polsce, a w latach 1949-1956 minister obrony PRL. Po odwilży wrócił do ZSRR. Rokossowski uznawany jest za jednego z najzdolniejszych dowódców Armii Czerwonej w czasie II wojny światowej, dobrze operującego manewrem i stosunkowo mniej szafującego życiem żołnierzy. Na zdjęciu: Rokossowski na froncie, 1942 RommelErwin Rommel – „Lis Pustyni” w czasie pierwszej wojny światowej walczył... w piechocie górskiej, w Rumunii i Włoszech. W okresie międzywojennym napisał książkę Piechota atakuje, która miała zwrócić na niego uwagę Hitlera. We wrześniu 1939 roku był komendantem jego Kwatery Głównej. Choć nie miał doświadczenia w dowodzeniu wojskami pancernymi, w czasie kampanii francuskiej dowodził 7. Dywizją, walczącą na głównym kierunku niemieckiego blitzkriegu. W uznaniu sukcesów na tym stanowisku został dowódcą Afrika Korps – formacji, która miała wspomóc źle walczące oddziały włoskie w Libii. W piaskach pustyni Rommel, dzięki zdecydowanym uderzeniom i dużej ruchliwości dwukrotnie pobił wojska brytyjskie, w 1942 roku zdobywając Tobruk. Sukcesy Afrika Korps zbudowały legendę Rommla (awansowanego na feldmarszałka), której nie przyćmiła nawet klęska pod El Alamein w Egipcie i późniejsza zagłada Niemców i Włochów w Afryce. Po ewakuacji do Europy Rommel został dowódcą grupy armii odpowiedzialnej za obronę wybrzeża francuskiego przed inwazją aliancką. Był zwolennikiem lokalizacji oddziałów pancernych blisko potencjalnym miejsc lądowania, co nie znalazło zrozumienia jego dowódców. Po miesiącu walk w Normandii jego samolot został ostrzelany przez lotnictwo, a sam feldmarszałek odniósł ciężkie rany. Był związany ze spiskującymi przeciwko Hitlerowi oficerami i w związku z tym po nieudanym zamachu z 20 lipca 1944 roku został zmuszony do popełnienia samobójstwa. Na zdjęciu: Rommel pomaga pchać swoje auto, Afryka Północna 1941 Law MontgomeryBernard Law Montgomery – przeciwnik Rommla z Afryki, w czasie I wojny światowej walczył pod Ypres i nad Sommą. W latach 30. służył w Palestynie, biorąc udział w tłumieniu powstania arabskiego. W 1940 roku dowodził korpusem Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, następnie służył na Wyspach Brytyjskich. W 1942 roku objął dowództwo 8. Armii brytyjskiej w Egipcie. Jesienią tego roku najpierw powstrzymał oddziały Rommla pędzące na Kair, a następnie doprowadził do zwycięskiego przełamania pod El Alamein, co stało się punktem przełomowym wojny w Afryce. Dowodził oddziałami brytyjskimi w inwazji na Sycylię i południe Włoch. W 1944 roku przygotowywał operację „Overlord” i dowodził częścią lądową desantu. W kolejnych ofensywach odnosił mniejsze sukcesy – utknął w Normandii, później zaś zaplanowana przez niego operacja „Market Garden” nie osiągnęła zamierzonych celów, doprowadzając do dużych strat alianckich. „Monty” po wojnie był Szefem Imperialnego Sztabu Generalnego (1946-1948) i zastępcą naczelnego dowódcy NATO w Europie (1951-1958). Na zdjęciu: „Monty” na PattonGeorge Patton - najlepszym dowódcą amerykańskim okresu II wojny (a na pewno najbarwniejszym) był gen. George Patton, pierwotnie kawalerzysta, od czasów I wojny światowej i pobytu we Francji dowódca oddziałów pancernych. Szlak bojowy rozpoczął w Afryce Północnej, gdzie w czasie operacji „Torch” przyczynił się do rozbicia niemieckiego Afrika Korps. Następnie brał udział w inwazji na Sycylię i Włochy. Zasłynął tam śmiałymi uderzeniami i zapalczywością, kiedy to spoliczkował żołnierza przebywającego w szpitalu polowym. Przed inwazją w Normandii dowodził 1. Grupą Armii – fikcyjnym związkiem operacyjnym, który miał sugerować Niemcom kierunek inwazji w Pas-de-Calais. Medialny Patton nadawał się doskonale do roli przyciągającego uwagę dowódcy. W Normandii dowodził 3. Armią w 12. Grupie Armii dowodzonej przez jego byłego podkomendnego gen. Omara Bradleya. Jego jednostki przełamały front i szybkim marszem wyzwoliły północną Francję, zatrzymując się w Lotaryngii. Na przełomie 1944 i 1945 roku bronił się w Ardenach, następnie zdobył Linie Zygfryda i zajął południowe Niemcy, dochodząc aż do czeskiego Pilzna. Zginął w wypadku samochodowym w Niemczech w grudniu 1945 roku. Na zdjęciu: Patton we Włoszech w 1943 MacArthurDouglas MacArthur – chociaż kojarzymy go z wojną na Pacyfiku, pierwszym poważnym doświadczeniem wojennym była dla niego kampania we Francji w końcowym okresie I wojny światowej, gdzie dowodził brygadą w armii gen. Pershinga. Od 1922 roku (z przerwą w latach 1930-1935, gdy był szefem sztabu wojsk lądowych) służył na podległych USA Filipinach, gdzie w II poł. lat 30. objął dowództwo filipińską armią w stopniu marszałka. Po wybuchu wojny z Japonią i nagłym ataku Armii Cesarskiej dowodził obroną wysp, ewakuując się w marcu 1942 roku do Australii. Miał wówczas obiecać, że wróci na Filipiny wyzwalając je spod okupacji japońskiej. Dowodził lądowymi siłami amerykańskimi na Pacyfiku, organizując metodyczne zdobywanie poszczególnych wysp i archipelagów i zbliżając się do Japonii. W październiku 1944 r. wylądował na plaży w filipińskiej zatoce Leyte. 2 września 1945 roku przyjął kapitulację japońską. Po wojnie był dowódcą sił okupacyjnych w Japonii, uczestnicząc w procesie przekształcania państwa w kierunku demokratycznym. W 1950 roku objął ostatnie stanowisko bojowe – dowódcy wojsk amerykańskich w Korei walczących z inwazją komunistyczną. Zaplanował desant pod Inchon oraz wyzwolił Seul, został jednak powstrzymany przez „chińskich ochotników”. Na zaangażowanie ChRL w wojnę chciał odpowiedzieć bombardowaniem atomowym. W marcu 1951 roku został odwołany ze stanowiska głównodowodzącego. Na zdjęciu: powrót na Filipiny, październik 1944 YamashitaTomoyuki Yamashita – chociaż wojska japońskie w drugiej wojnie światowej słynęły z floty i lotnictwa, osiągały także sukcesy na lądzie. Jednym z najbardziej utalentowanych dowódców był tu właśnie Yamashita, w czasie I wojny światowej uczestnik walk z Niemcami we wschodnich Chinach, w latach 20. attaché wojskowy w Europie. Przeciwnik polityczny Hideki Tōjō. W listopadzie 1941 r. objął dowodzenie 25. Armią w Indochinach. 8 grudnia z zaskoczenia uderzył na brytyjskie Malaje, w ciągu dwóch miesięcy zdobywając Singapur i biorąc do niewoli 130 tys. żołnierzy alianckich. Nazwany został „Tygrysem Malajów”. W latach 1942-1944 zesłany do Mandżukuo. Od października 1944 r. bronił Filipin, wytrzymując aż do kapitulacji Japonii 2 września 1945 roku. Wkrótce stanął przed sądem wojennym w Manili, który skazał go za zbrodnie wojenne. Udział w przestępstwach wojennych Yamashity był podważany, ostatecznie jednak został skazany na śmierć – wyrok wykonano 23 lutego 1946 roku. Na zdjęciu: Yamashita w chwili kapitulacji na Filipinach. Artykuł zatytułowany Rommel, Żukow, Patton... generałowie II wojny światowej, których warto znać napisał Tomasz Leszkowicz. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA Czytaj też:Hitler, defilady i uśmiechnięci cywile. Kampania wrześniowa w oczach niemieckiej propagandyCzytaj też:II wojna światowa w kolorze. Zobacz największy konflikt w historii z innej perspektywyCzytaj też:Premier Węgier odmówił Hitlerowi. „To sprawa honoru”
czołgi brytyjskie ii wojna światowa